CLXXXV (185) odc. DZIECINSTWO, KTÓRE ZABIJA MARZENIA.
Laudetur Iesus Christus et Maria Mater Eius.
W poprzednim odcinku… Repetitio est mater studiorum.
1. Maszyna do zwycięstw.
2. Zawdzięczam sobie własne porażki.
3. Najczęściej wypowiadane kłamstwo przez mężczyzn.
Odcinek CLXXXV (185)
1. TEMAT: Dzieciństwo, które zabija marzenia.
2. TEMAT: Potrzebujesz latarni.
3. TEMAT: Twój największy przeciwnik?
4. TEMAT: Dziękuję.
5. Kalendarz świętych. Ciekawsi święci podkreśleni i streszczenie o nich możesz przeczytać na jednym z wysłanych zdjęć. A jak chcesz więcej wejdź na link, który jest obok danego świętego w kalendarzu.
***
1. TEMAT: DZIECIŃSTWO, KTÓRE ZABIJA MARZENIA.
Zanim był mistrzem świata…
Był dzieckiem, które nie miało nic.
BIEDA AŻ PISZCZY
General Santos City, południowe Filipiny.
Lata 80.
Region tak biedny, że wielu mieszkańców nie miało dostępu do prądu, bieżącej wody, ani nawet podstawowej opieki medycznej.
W takich warunkach urodził się Manny Pacquiao —
17 grudnia 1978 roku, w rodzinie, która nie miała nawet własnego domu.
Jego ojciec porzucił rodzinę, gdy Manny był jeszcze dzieckiem.
Została tylko matka — Dionisia — z sześciorgiem dzieci i głodem w oczach.
Manny spał na podłodze, bez łóżka.
Często chodził głodny. Bardzo głodny.
Manny: „Jadłem raz dziennie. Czasem nie jadłem wcale.”
Nie miał pieniędzy na zeszyty, książki, ani buty do szkoły.
Czasem w ogóle nie chodził do szkoły — musiał pracować.
Kiedy Manny miał 10 lat, ojciec opuścił rodzinę.
Zostawił ich z niczym.
Matka pracowała dzień i noc, ale to nie wystarczało.
Manny musiał zarabiać – na ulicy.
Jako 9-latek sprzedawał na ulicach: pączki, kukurydzę, papierosy na sztuki, wodę w plastikowych woreczkach. Czasem zarabiał kilkadziesiąt centów dziennie. Czasem nic.
NAJGORSZY MOMENT
Miał zaledwie 12 lat, gdy jego ojciec zabił i zjadł jego psa.
Ulubieńca Manny’ego. Jedynego przyjaciela.
To był moment przełomowy.
|
„Wtedy zrozumiałem, że nikt mnie nie uratuje. |
MIKE TYSON
Pewnego dnia zobaczył walkę bokserską w telewizji sąsiada.
To był Mike Tyson. Brutalna siła. Eksplozja ciosów.
Ale to nie ona zrobiła największe wrażenie.
To było zwycięstwo.
Prawdziwe. Namacalne. Możliwe.
„Pomyślałem wtedy: jeśli on może, ja też mogę.” Manny P.
Zaczął trenować… bez sprzętu.
Rękawice? Własnoręcznie zrobione z szmat i taśmy.
Buty? Boso.
Ring? Ulica.
Worki treningowe? Stare opony na sznurku.
Jego pierwszy trener? Wujek Sardo Mejia.
Zauważył, że Manny ma niesamowity refleks i naturalny instynkt do walki.
W wieku 12 lat Manny był już lepszy niż większość starszych chłopaków z okolicy.
Ale nie było czasu na zabawę.
UCIECZKA DO STOLICY
W wieku 14 lat uciekł do Manili.
Sam. Bez grosza. Bez planu.
Jako 14-latek uciekł z domu do Manili.
Bez pieniędzy, bez kontaktu z rodziną.
Spał w kartonach. Jadł to, co znalazł na targu.
Trenował, kiedy tylko mógł.
|
Jest patronem muzyków, organistów, wytwórców instrumentów muzycznych; wzywany jest w modlitwach o dobrą śmierć to: |
Walczył na pokazach za kilka pesos.

Waga musza. Malutki chłopak z piekła, który bił się jakby od tego zależało jego życie.
Bo zależało.Wpadł w lokalną scenę bokserską – walczył na pokazach, ważąc zaledwie 45 kg.
Aby zostać dopuszczonym do walk, oszukiwał w oficjalnym dokumencie wagę.
Inaczej nie mógłby wejść do ringu.
W wieku 16 lat stoczył pierwszą profesjonalną walkę.
Wygrał. Za kilka dolarów.
Ale wygrał.
I zrozumiał jedno:
boks może być jego biletem z piekła.
Od głodnego chłopca w sandałach…
Do przyszłego mistrza świata.
Nie przez talent.
Nie przez szczęście.
Ale przez ból, który zamienił w siłę.
To właśnie wtedy narodził się wojownik.
Nie w ringu.
Na ulicy.
2. TEMAT: POTRZEBUJESZ LATARNI.
Idole to nie zagrożenie, to kierunek.
️Nie rozbijaj się o latarnię. Płyń w jej stronę.
Jak strzał w serce:
Żyjemy w czasach, gdzie „nie porównuj się do innych” stało się mantrą.
I okej – porównywanie się dla kompleksów to głupota.
Ale porównywanie się dla wzrostu? To mądrość.
To coś, co każdy zdrowy mężczyzna potrzebuje jak tlenu:
idolów, wzorców, przewodników – latarni.
Konkretnie i z mocą:
Latarnia morska nie woła: „bądź mną!”
Ona świeci. Daje kierunek.
To nie miejsce docelowe. To punkt orientacyjny.
Tak samo z ludźmi, którzy cię inspirują:
gość, który ogarnia swoją duszę
ojciec, który nie uciekł
trener, który cię cisnął
przyjaciel, który umie słuchać
autor, którego zdania zostają z tobą na lata
Oni nie są idealni, ale są wartościowi.
I to nie znaczy, że ty jesteś mniej – to znaczy, że wiesz, dokąd chcesz płynąć.
Przestroga:
Jeśli zaczniesz ślepo kopiować, porównywać cyferki, życie do życia –
rozbijesz się.
Bo latarnia to światło, nie ściana.
Nie masz być drugim kimś. Masz być pierwszym sobą, w wersji opartej na kierunku.
Co możesz zrobić już dziś?
Zadaj sobie pytanie: kto mnie naprawdę inspiruje – i dlaczego?
(Nie ten, co ma fajny zegarek – ten, co niesie światło.)
Wybierz jedną cechę tego człowieka i zacznij ją ćwiczyć.
(Nie „chcę być jak on”, tylko: „chcę być bardziej odważny, jak on”.)
Podziękuj w myślach za tych ludzi.
(Bo nie każdy ma wokół siebie latarnie. Ty masz – nawet jeśli daleko.)
Z ogniem i pokojem:
Nie jesteś przegrywem, jeśli masz idoli. Jesteś przegrywem, jeśli boisz się ich mieć.
Bóg daje ci ludzi – nie po to, żebyś czuł się mały,
ale żebyś wreszcie odważył się rosnąć.
Patrz na nich jak na światła.
Ale nie płyń w nich.
Płyń dzięki nim.
Polecam starsze tematy:
temat 3: https://www.swiatlowmroku.
temat 3: https://www.swiatlowmroku.
temat 2: https://www.swiatlowmroku.
***
3. TEMAT: TWÓJ NAJWIĘKSZY PRZECIWNIK?
Patrzy na Ciebie z lustra.
„Nikt cię nie zatrzyma. Oprócz ciebie.” Wiadomo zawsze mogą być wyjątki, ale zostawmy to na razie. 
Jak cios na dzień dobry:
Nie są to oni.
Nie system. Nie dzieciństwo. Nie brak pieniędzy.
Nie była dziewczyna. Nie żona. Nie szef. Nie pogoda.
To nie świat cię zatrzymuje.
To ty sam wciskasz hamulec ręczny.
Mocne, proste, jak rozmowa przy ognisku:
Jest dobra i zła wiadomość.
Dobra: Nikt cię nie zatrzyma, jeśli się zdecydujesz.
Zła: Jeśli nie ruszysz – też nikt cię nie popchnie.
To nie ludzie są największą przeszkodą. To nie rywale.
To te małe zdania, które powtarzasz sam sobie, często nawet nieświadomie:
„Jeszcze nie teraz.”
„Nie jestem gotowy.”
„Co, jeśli się nie uda?”
„Nie zasługuję.”
„Inni mają lepiej.”
Te szepty w twojej głowie mają więcej władzy niż cały świat zewnętrzny.
Lustro jako pole bitwy:
Codziennie stajesz naprzeciw siebie.
W łazience. W myślach. W milczeniu.
To nie jest lustro. To arena.
Albo wchodzisz i walczysz.
Albo znów odwracasz wzrok i mówisz: „Może jutro”.
Ale prawda jest brutalna i piękna zarazem:
Jeśli chcesz – nikt cię nie zatrzyma.
Jeśli nie chcesz – nikt cię nie ruszy.
Co możesz zrobić już teraz?
Zidentyfikuj miejsce, gdzie sam siebie zatrzymujesz.
– W relacji?
– W ciele?
– W duchu?
– W pracy?
NAZWIJ KŁAMSTWO, KTÓRE W SOBIE TOLERUJESZ:
– „Nie mam czasu”?
– „Nie dam rady”?
– „To nie dla mnie”?
Podejmij mikro-ruch. Dzisiaj. Teraz.
– Jeden telefon.
– Jedna decyzja.
– Jedna modlitwa.
– Jeden krok.
Z ogniem, ale z miłością:
Świat nie jest twoim wrogiem.
Wrogie są te rzeczy, które mówisz sobie, kiedy nikt nie słucha.
Ale jest w tobie ogień.
Nie czekaj, aż przestaniesz się bać – idź, mimo że się boisz.
Bo prawda jest taka:
Nikt nie jest w stanie cię zatrzymać.
Chyba że… ty sam sobie na to pozwolisz.
***
4. TEMAT: DZIĘKUJĘ.
Z dniem 1 lipca 2024 zakończyłem posługę w Świebodzicach i zostałem oddelegowany do Domu Księży Emerytów w Świdnicy. Jednocześnie zostałem mianowany kapelanem osób bezdomnych, którzy zamieszkują Dom Św. Brata Alberta w Świdnicy w formie wolontariatu.
W praktyce oznacza to, że mam gdzie spać, dach nad głową i co jeść. Ale nic poza tym. 
Już od pobytu w Świebodzicach miałem coraz mniejsze wynagrodzenie pieniężne. Stąd też poprosiłem, jeżeli ktoś chętny wysłać jakiś grosz to będę wdzięczny,
Na ten apel odpowiedziało niewiele osób. Ale za każdy grosz tych osób bardzo dziękuję. I w sposób szczególny modlę się za moich konkretnych dobrodziejów.
Nigdy nie byłem materialistą. Żyję skromnie. Nie mam żadnych oszczędności. Mam auto z 2001 r. Sutanny, książki i używany sprzęt na siłowni, który przez lata dokupywałem i którym dzielę się z innymi w Ząbkowicach Śląskich. I koniec. Może to nawet zdziwi niektórych. Ale tak jest i Bóg zna prawdę.
Studiuję na PWT we Wrocławiu teologię duchowości. Muszę te studia opłacać. Otworzenie przewodu doktorskiego to kilkanaście tys. złotych. Każdy wie jak życie wygląda, ile kosztuje, co jest potrzebne itd. To nie muszę opowiadać dalej.
DLATEGO PONAWIAM PROŚBĘ O DATKI z jakiegokolwiek powodu. Bo mnie lubisz :D, doceniasz newsletter :D, szkodo Ci mnie albo tak po prostu.
A jeżeli nie chcesz mnie wesprzeć w taki sposób to:
MOŻESZ U MNIE OFIAROWAĆ („zamówić”) MSZE ŚW.: jedną, kilka, gregoriankę itp. z okazji urodzin, imienin, rocznic, za swoją rodzinę, w ważnej sprawie, za zmarłych.
Wyślesz na moje konto datę, kiedy mam Msze św. odprawić, jaka to intencja. Ja Ci wyślę potwierdzenie, że tego dnia odprawię. I później jeszcze po odprawieniu odpiszę, że odprawiłem.
Raczej tego dnia, kiedy sobie wybierzesz to odprawię, bo mam sporo wolnych intencji. Chyba, że coś się wydarzy i nie będę mógł to zapytam czy mogę np. dzień wcześniej odprawić.
PRZEMYŚL SPRAWĘ I POLECAM SIĘ. TERAZ, ZA TYDZIEŃ, ZA MIESIĄC, ZA KILKA MIESIĘCY.
JUŻ TERAZ DZIĘKUJĘ I POLECAM SIĘ
Tym, którzy już coś przesłali. Bardzo dziękuję i pamiętam w modlitwie
|
Krzysztof Faron |
***
KALENDARZ ŚWIĘTYCH:
13 LIPCA: https://www.swiatlowmroku.pl/
– Św. Klelia Barbieri,
– Św. Andrzej Świerad i Benedykt,
– Św. Ewagriusz z Pontu,
– Bł. Marianna Biernacka,
– Św. Joel,
– Św. Ezdrasz,
– Bł. Marian od Jezusa Euse Hoyos,
– Św. Sylas,
– Św. Teresa od Jezusa de Los Andes.
14 LIPCA: https://www.
– Św. Henryk II cesarz,
– Św. Kamil de Lellis,
– Św. Jan Jones i Jan Wall,
– Bł. Jakub de Voragine,
– Św. Franciszek Solano,
– Bł. Angelina Marsciano
.
15 LIPCA: https://www.
– Św. Bonawentura,
– Św. Pompiliusz Maria Pirrotti,
– Bł. Antoni Beszta-Borowski,
– Św. Włodzimierz I Wielki.
16 LIPCA: https://www.
– NMP Z GÓRY KARMEL,
– Św. Bartłomiej od Męczenników,
– Św. dziewice i męczennice z Orange,
– Św. Maria Magdalena Postel.
17 LIPCA: https://www.
– Św. Leon IV,
– Bł. Paweł Gojdic,
– Św. Aleksy,
– Bł. dziewice i męczennice Teresa od św. Augustyna i Towarzyszki.
18 LIPCA: https://www.
– Św. Szymon z Lipnicy,
– Św. Fryderyk z Utrechtu,
– Św. Arnold,
– Św. Arnulf z Metzu,
– Św. Arnulf męczennik.
19 LIPCA: https://www.
– Bł. Achilles Puchała,
– Bł. Herman Stępień,
– Św. Symmach,
– Św. Makryna Młodsza,
– Bł. Ludwika z Sabaudi.
Kto wytrwał to gratuluję 😀 Wszystkim czytelnikom, zwłaszcza, którzy tu dotarli z serca błogosławię:
BENEDICAT TIBI OMNIPOTENS DEUS PATER+ET FILIUS+ET SPIRITUS SANCTUS+AMEN.
A.M.D.G.
„Idźcie do śś. Maryi i Józefa”



