CCXLI (251) odc. SZATAN CHCE TYLKO JEDNEGO.
W poprzednim odcinku… Repetitio est mater studiorum.
1. Kiedy brakuje Ci czasu, musisz myśleć inaczej.
2. Najstarsza pułapka.
3. Twoja szansa już minęła.
Laudetur Iesus Christus et Maria Mater Eius.
Odcinek CCXLI (251)
1. TEMAT: Człowiek, który zgolił połowę brody, żeby zniszczyć własne ego.
2. TEMAT: Szatan chce tylko jednego.
3. TEMAT: Najdroższa wymówka.
4. TEMAT: Dziękuję.
5. Kalendarz świętych. Ciekawsi święci podkreśleni i streszczenie o nich możesz przeczytać na jednym z wysłanych zdjęć. A jak chcesz więcej wejdź na link, który jest obok danego świętego w kalendarzu.
***
1. TEMAT: CZŁOWIEK, KTÓRY ZGOLIŁ POŁOWĘ BRODY, ŻEBY ZNISZCZYĆ WŁASNE EGO.
Wyobraź sobie człowieka, którego szanują kardynałowie, podziwiają mieszkańcy Rzymu, a wpływowi ludzie pragną mieć w swoim otoczeniu. Człowieka, który mógłby cieszyć się autorytetem, uznaniem i niemal powszechnym szacunkiem.
A teraz wyobraź sobie, że ten sam człowiek pewnego dnia goli sobie tylko połowę brody i wychodzi na ulice miasta, podskakując i tańcząc.
Nie dlatego, że oszalał. Nie dlatego, że chciał zwrócić na siebie uwagę.
Chciał nauczyć się czegoś, czego wielu mężczyzn nie potrafi opanować przez całe życie: przestać być niewolnikiem cudzej opinii.
Tym człowiekiem był św. Filip Neri (1515–1595), jeden z najbardziej niezwykłych świętych w historii Kościoła.
WRÓG, KTÓREGO NIE WIDAĆ W LUSTRZE
Św. Filip Neri był człowiekiem ogromnego wpływu. Słuchali go ludzie prości, duchowni i przedstawiciele rzymskich elit. Jednak im większą zdobywał sławę świętości, tym bardziej uważał na własną próżność.
W biografii spisanej przez Pietra Giacoma Bacciego znajdujemy niezwykłą historię. Filip kazał ogolić sobie brodę tylko z jednej strony, po czym pokazywał się publicznie w tym absurdalnym wyglądzie. Ludzie mogli się z niego śmiać, a on właśnie tego chciał.
Dlaczego?
Ponieważ wiedział, że człowiek może pokonać wiele zewnętrznych przeciwności, a mimo to pozostać bezradny wobec jednego zdania:
„Co inni sobie o mnie pomyślą?”
Zastanów się, jak wiele naszych zachowań podporządkowanych jest temu pytaniu.
Nie przyznajemy się do błędu, bo stracimy autorytet. Nie podejmujemy działania, bo ktoś może nas wyśmiać. Nie prosimy o pomoc, bo chcemy uchodzić za samowystarczalnych. Czasem nawet czynimy dobro, lecz po cichu oczekujemy, że ktoś je zauważy.
Ego potrafi zamienić nawet nasze zalety w kolejną formę niewoli.
POKORA NIE OZNACZA SŁABOŚCI
Św. Filip Neri nie był człowiekiem pozbawionym ambicji czy odwagi. Potrafił prowadzić ludzi, stawiać im wymagania i budować dzieło, które przetrwało stulecia.
Nie potrzebował jednak nieustannie udowadniać swojej wielkości.
I tu tkwi paradoks: człowiek, który rozpaczliwie broni swojego wizerunku, często okazuje się mniej wolny od tego, który potrafi pozwolić innym na śmiech.
Pokora nie polega na uważaniu się za bezwartościowego. Polega na życiu w prawdzie o sobie, bez konieczności ciągłego zabiegania o podziw.
Chrystus powiedział:
„Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 14,11).
To nie wezwanie do bierności. To wezwanie do zwycięstwa nad własną pychą.
Nie musisz naśladować Filipa i golić połowy brody. Jego zachowanie było niezwykłą, osobistą formą ćwiczenia pokory, a nie obowiązkiem dla wszystkich.
Możesz jednak podjąć znacznie trudniejszą próbę.
PRÓBA CHARAKTERU na najbliższe siedem dni
Wybierz jedną sytuację, w której zazwyczaj odruchowo bronisz swojego ego.
Kiedy ktoś słusznie zwróci Ci uwagę — nie szukaj natychmiast usprawiedliwienia.
Kiedy popełnisz błąd — przyznaj się bez dodawania długiego „ale”.
Kiedy wykonasz coś dobrego — spróbuj nie opowiadać o tym innym.
Kiedy ktoś Cię nie doceni — nie domagaj się uznania.
Nie chodzi o to, by tolerować niesprawiedliwość czy pozwalać się poniżać. Chodzi o rozpoznanie sytuacji, w których bronisz nie prawdy ani własnej godności, lecz wyłącznie swojej dumy.
Wieczorem zadaj sobie jedno pytanie:
„Czy dzisiaj bardziej zależało mi na tym, żeby postąpić właściwie, czy żeby dobrze wypaść w oczach innych?”
Odpowiedź może być niewygodna. Ale właśnie dlatego jest cenna.
Święty Filip Neri nie potrzebował nienagannej reputacji, aby mieć silny charakter.
Bo prawdziwa siła mężczyzny zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus udowadniania własnej wartości.
|
Sekcja zwłok wykazała m.in.: |
***
2. TEMAT: SZATAN CHCE TYLKO JEDNEGO.
SZATAN ZACZEPIA, ŻEBYŚ ZACZĄŁ MÓWIĆ
Szatan nie zaczyna od kłamstwa.
Zaczyna od zaczepki.
Jego celem nie jest od razu Cię przekonać.
Jego celem jest sprawić, żebyś się odezwał.
Bo człowiek przegrywa nie wtedy, gdy ulega pokusie.
Przegrywa już wtedy, gdy zaczyna z nią rozmawiać.
01. NAJPIERW PYTANIE
W raju wąż nie rzucił się na Ewę z oskarżeniem.
Zadał pytanie.
Wyciągnął ją z milczenia.
Wciągnął w dialog.
I w tym momencie wszystko się zaczęło.
02. NIE WCHODŹ W DIALOG
Człowiek nie ma szans w rozmowie z diabłem.
Nie po to Szatan zaczepia, żeby przegrać dyskusję.
Po to zaczepia, żebyś w ogóle wszedł z nim w rozmowę.
Bo kiedy już otworzysz usta, kiedy zaczynasz analizować, tłumaczyć, negocjować — on przejmuje prowadzenie.
03. CO MASZ ZROBIĆ, KIEDY POJAWIA SIĘ POKUSA?
Nie próbuj jej rozkładać na argumenty. Nie udowadniaj sobie, że tym razem możesz zrobić wyjątek. Nie prowadź wewnętrznych negocjacji.
Zrób trzy rzeczy:
1. Rozpoznaj zaczepkę.
Powiedz sobie: „To jest pokusa. Nie muszę za nią iść ani odpowiadać na jej argumenty”.
2. Odpowiedz Słowem natchnionym.
Przypomnij sobie konkretne słowo z Pisma Św., które dotyczy tej sytuacji. Nie własne usprawiedliwienia, nie wygodne interpretacje — prawdę, którą już znasz.
3. Natychmiast zmień kierunek działania.
Odejdź od sytuacji, odłóż telefon, przerwij rozmowę, wyjdź z miejsca, w którym jesteś. Zajmij się czymś dobrym i konkretnym. Nie zostawaj sam na sam z pokusą, dając jej kolejne minuty.
Nie musisz wygrać dyskusji z pokusą. Masz odmówić jej udziału w swoim życiu.
04. ZAPAMIĘTAJ
NIE ROZMAWIAJ Z WĘŻEM.
Nie dyskutuj z pokusą.
Nie próbuj jej przekonywać.
Nie szukaj dla niej usprawiedliwień.
Rozpoznaj ją. Odpowiedz Słowem natchnionym. Odetnij okazję do grzechu.
Milczenie wobec pokusy nie oznacza bierności. Oznacza, że nie dajesz jej przejąć kontroli nad swoimi myślami i decyzjami.
|
W ciągu trzech lat wyczerpującej pracy: w podróżach po pustynnych bezmiarach, w prymitywie życia, posuniętym do ostateczności, i surowości klimatu – zdołał ochrzcić zaledwie jedno umierające dziecko. Była to najcięższa próba, jaka mogła spotkać misjonarza. |
***
3. TEMAT: NAJDROŻSZA WYMÓWKA.
„NIE MAM CZASU.”
POKUSA, KTÓRA BRZMI ROZSĄDNIE
Pierwsza pokusa mówiła: „Jesteś za stary”.
Druga: „Po tylu porażkach daj sobie spokój”.
Trzecia: „Twoja szansa już minęła”.
Dziś czwarta. Jedna z najczęstszych i najbardziej kłamliwych.
„NIE MAM CZASU.”
Brzmi rozsądnie.
Praca. Rodzina. Rachunki. Zmęczenie.
Obowiązki nie znikają. Dzień ma tylko 24 godziny.
Większość mężczyzn w tym miejscu się zatrzymuje.
Demetrious Johnson się nie zatrzymał.
01. PRACA. POTEM TRENING.
Na początku kariery nie był pełnoetatowym zawodnikiem.
Pracował w fabryce w Tacoma. Ciężka, fizyczna robota – recykling papieru, noszenie ciężarów, praca na magazynie.
Jego dzień wyglądał tak:
| GODZINA | CO ROBIŁ |
|---|---|
| 6:00 | Pobudka |
| 7:00–15:00 | Praca w fabryce |
| Po 15:00 | Trening kondycyjny i siłownia walki |
| Do 19:00 | Trening |
| Około 20:00 | Powrót do domu, kolacja z dziewczyną, później żoną |
| NOC | Sen. I następnego dnia od nowa. |
Trener mówił mu: „Rzuć tę robotę. Skup się tylko na walce”.
Johnson długo odmawiał. Miał rachunki. Chciał stabilności. Nie chciał żyć z nadziei, że „może kiedyś wyjdzie”.
Trenował, kiedy inni odpoczywali.
Trenował zmęczony.
Trenował po ośmiu godzinach fizycznej harówki.
I mimo to wspinał się w górę.
02. NIE CZEKAŁ NA IDEALNE WARUNKI
Dopiero przed walką o pas z Dominickiem Cruzem zdecydował się przejść na pełnoetatowe treningi.
Ale fundament był już zbudowany wcześniej – w tych latach, kiedy „nie miał czasu”.
Później, już jako mistrz UFC (6 lat bronił pasa i dopiero w 12 obronie tytułu przegrał niejednogłośnie na punkty) i ojciec, wciąż żył według tej samej zasady.
Rano robił śniadanie dla rodziny.
Odwoził dzieci do szkoły.
Potem trening.
Odbierał dzieci.
Obowiązki domowe.
Dopiero potem reszta.
Nie udawał, że ma łatwiej niż inni.
Po prostu traktował czas jak coś, czym trzeba zarządzać, a nie na co się uskarżać.
03. LEKCJA
„NIE MAM CZASU” RZADKO JEST FAKTEM.
CZĘŚCIEJ JEST WYMÓWKĄ.
Nie zawsze możemy zmienić ilość obowiązków.
Nie każdy ma takie same warunki.
Nie każdy może rzucić wszystko i trenować osiem godzin dziennie.
Ale prawie zawsze możemy zdecydować, co robimy z tym czasem, który jeszcze mamy.
Johnson nie czekał, aż życie zrobi się lżejsze.
Nie czekał na idealne warunki.
Wziął to, co miał – zmęczenie, pracę, obowiązki – i mimo to robił to, co było do zrobienia.
ZADAJ SOBIE JEDNO PYTANIE:
„CO ROBIĘ Z TYM CZASEM, KTÓRY MAM?”
Bo mężczyzna, który czeka na idealne warunki, zwykle czeka do końca życia.
|
W roku 1754 jego kierownik duchowy polecił mu, żeby napisał na kartce, jakie jest jego największe pragnienie. Napisał wówczas: „Bardzo kochać Pana Boga; być zawsze zjednoczonym z Bogiem; czynić wszystko dla Pana Boga; kochać wszystkich ze względu na Pana Boga; wiele dla Pana Boga cierpieć; jedyne co się w życiu liczy, to pełnienie woli Bożej”. |
***
4. TEMAT: DZIĘKUJĘ.
Polecam jak zawsze ofiarowanie „zamówienie” Mszy św. jeden, kilku czy gregorianki za żywych czy zmarłych.
Modlę się także za moich dobrodziejów.🙏
Proszę o wsparcie, a na pewno WAS nie zawiodę.
|
Krzysztof Faron |
***
KALENDARZ ŚWIĘTYCH:
18 PAŹDZIERNIKA: https://www.
- Św. Łukasz.
- BŁ. JERZY POPIEŁUSZKO,
- Św. Gerard Majella,
- Św. Paweł od Krzyża,
- Św. Piotr z Alkantary,
- Św. Jan de Brebeuf, Izaak Jogues oraz Towarzysze.
20 PAŹDZIERNIKA: https://www.
- św. Jan Kanty.
21 PAŹDZIERNIKA: https://www.
- ŚW. KACPER DE BUFALO,
- Bł. Jakub Strzemię,
- Św. Urszula.
22 PAŹDZIERNIKA: https://www.
- Św. Jan Paweł II,
- Św. Donat,
- Bł. Tymoteusz Giaccardo,
- Św. Salome.
23 PAŹDZIERNIKA: https://www.
- Św. Jan Kapistran,
- Św. Józef Bilczewski,
- Św. Seweryn Boecjusz.
24 PAŹDZIERNIKA: https://www.
- Św. Antoni Maria Claret,
- Św. Alojzy Guanella,
- Bł. Kontard Ferrini,
- Bł. Jan Balicki,
- Bł. Józefina Leroux.
A.M.D.G.
„Idźcie do śś. Maryi i Józefa”
BENEDICAT TIBI OMNIPOTENS DEUS PATER+ET FILIUS+ET SPIRITUS SANCTUS+AMEN.
Views: 1


