CCXLVI (246) odc. A CO JEŚLI BÓG NIE SPEŁNI TWOJEGO MARZENIA?
W poprzednim odcinku… Repetitio est mater studiorum.
1. Tego trenera nie dało się wymyślić.
2. Czy Bóg naprawdę tego chce?
3. Problem nie leżał w tym, że za mało próbował.
Laudetur Iesus Christus et Maria Mater Eius.
Odcinek CCXLVI (246)
1. TEMAT: Najlepszy biegacz, o którym mało kto pamięta.
2. TEMAT: A co jeśli Bóg nie spełni Twojego marzenia?
3. TEMAT: A jeśli to nie rozsądek, tylko…?
4. TEMAT: Dziękuję.
5. Kalendarz świętych. Ciekawsi święci podkreśleni i streszczenie o nich możesz przeczytać na jednym z wysłanych zdjęć. A jak chcesz więcej wejdź na link, który jest obok danego świętego w kalendarzu.
***
1. TEMAT: NAJLEPSZY BIEGACZ, O KTÓRYM DZIŚ MAŁO KTO PAMIĘTA.
Dzisiaj trudno wyobrazić sobie, jak wielką postacią był Paavo Nurmi (13.06.1897 Turku, 2.10.1973 Helsinki).
W latach 20. XX wieku był jednym z najbardziej rozpoznawalnych sportowców świata. Nazywano go „Latającym Finem” i „Phantom Finnem”.
A jego liczby wyglądają jak pomyłka:
🥇 9 × złoto olimpijskie
🥈 3 × srebro olimpijskie
🏅 12 medali olimpijskich
🌍 22 oficjalne rekordy świata
Do dziś jest to największa liczba medali olimpijskich zdobytych przez lekkoatletę.
🇧🇪 Antwerpia 1920
Nurmi miał wtedy zaledwie 23 lata.
🥇 10 000 m
🥇 bieg przełajowy – indywidualnie
🥇 bieg przełajowy – drużynowo
3 złote medale na jednych igrzyskach.
🇫🇷 Paryż 1924
To był jego absolutny szczyt.
🥇 1500 m
🥇 5000 m
🥇 bieg przełajowy – indywidualnie
🥇 bieg przełajowy – drużynowo
🥇 3000 m – drużynowo
5 złotych medali na jednych igrzyskach.
I ten rekord w lekkoatletyce nadal nie został pobity.
Co jeszcze bardziej niewiarygodne — finały 1500 i 5000 metrów dzieliła mniej więcej godzina. Nurmi wygrał oba.
Dwa dni później wystartował w morderczym biegu przełajowym. Temperatura sięgała 45°C, a z 38 zawodników ukończyło go zaledwie 15.
Nurmi wygrał.
Następnego dnia zdobył piąte złoto.
🇳🇱 Amsterdam 1928
🥇 10 000 m
🥈 5000 m
🥈 3000 m z przeszkodami
I tak zamknął swoją olimpijską kolekcję:
🥇 9 złotych + 🥈 3 srebrne = 12 medali.
Ale medale to jeszcze nie wszystko.
Nurmi ustanowił 22 oficjalne rekordy świata. W 1924 roku dokonał czegoś wyjątkowego: przez chwilę był jednocześnie rekordzistą świata na 1500 i 5000 metrów. Oba rekordy ustanowił tego samego wieczoru w Helsinkach, w odstępie zaledwie 65 minut i 35,6 sekundy!
I właśnie tutaj zaczyna się najciekawsza część tej historii.
Bo Nurmi nie osiągnął tego wszystkiego przypadkiem.
Talent i predyspozycje to jedno. Miał też bardzo konkretny sposób trenowania. Biegał ze stoperem, kontrolował tempo, analizował swoje wyniki i obsesyjnie pracował nad metodą.
Za tydzień zobaczymy, jak trenował człowiek, który zdobył 12 olimpijskich medali — i czego jego podejście może nauczyć nas dzisiaj.
A później pojawi się człowiek, który zafascynował się metodami Nurmiego i poszedł jeszcze dalej. Emil Zátopek.
|
18 WRZEŚNIA: Św. Stanisław Kostka, Bł. Fidel Fuidio Rodriguez, Bł. Józef Kut. – ŚWIATŁO W MROKU Pracował w „komandzie śniegowym”, bez odpowiedniego ubrania i obuwia, prześladowany przez sadystycznego kapo, o nieustannym głodzie. Gestapo miało postawić dwa warunki: wyrzeczenie się posługi kapłańskiej i podpisanie niemieckiej listy narodowościowej. Choć wiedział, że może mu to uratować życie, w ostatnim liście do rodziny dał do zrozumienia, że tego rodzaju warunków przyjąć nie może. Zmarł z głodu. |
***
2. TEMAT: A CO, JEŚLI BÓG NIE SPEŁNI TWOJEGO MARZENIA?
Bł. Paweł Manna chciał być misjonarzem (wspomnienie 15 września). Nie była to chwilowa zachcianka ani sposób na wygodne życie. Poświęcił misjom swoje życie i wyjechał do Birmy, gdzie przez lata pracował jako misjonarz.
Ale jego zdrowie zaczęło się załamywać.
Trzy razy choroba zmuszała go do przerwania pracy i powrotu do Włoch. W 1907 roku musiał wrócić już na stałe.
Dla człowieka, który chciał spędzić życie na misjach, musiało to być potężne rozczarowanie. Pragnął czegoś dobrego. Chciał służyć Bogu. A jednak drzwi zostały zamknięte.
I właśnie tutaj jego historia robi się naprawdę ciekawa.
Bł. Manna nie powiedział: „Skoro nie mogę być misjonarzem tam, gdzie chciałem, to wszystko straciło sens”.
Znalazł inną drogę do tego samego dobra.
Od 1909 roku zaczął we Włoszech intensywnie działać na rzecz misji. A w 1916 roku założył Unię Misyjną Duchowieństwa, pomagając rozwijać współpracę kapłanów i świeckich na rzecz misji.
Nie dostał życia, które sobie zaplanował.
Ale nie oznaczało to, że jego pragnienie było błędne. Zmieniła się droga, nie cel.
Podobnie było z ludźmi, którzy kochali piłkę, ale nie mieli warunków, żeby zostać wielkimi zawodnikami.
Marek Papszun chciał być piłkarzem. Nie zrobił kariery na wysokim poziomie. Został trenerem i Raków Częstochowa, który przejął na trzecim poziomie rozgrywkowym (od II ligi, potem I i Ekstraklasa), doprowadził do mistrzostwa Polski, dwóch Pucharów Polski i dwóch Superpucharów.
José Mourinho również nie został wielkim piłkarzem, choć chciał jak jego tato być zawodowym piłkarzem. Został trenerem, który wygrał Ligę Mistrzów z FC Porto i Interem Mediolan, zdobywał mistrzostwa w Anglii, Włoszech, Hiszpanii i Portugalii.
Może więc czasami problem polega na tym, że za bardzo przywiązujemy się do swojej wizji tego, jak Bóg ma spełnić nasze pragnienie.
Może zamknięte drzwi nie oznaczają:
„Nie.”
Może oznaczają:
„Nie tędy.”
A kiedy coś, czego naprawdę pragniesz, mimo modlitwy, wysiłku i dobrych intencji ciągle się nie otwiera, warto zadać inne pytanie:
„Boże, jeśli nie tą drogą — to jaką?”
Bo czasami Bóg nie zabiera Ci pragnienia. Zabiera tylko Twoją wersję jego realizacji.
|
18 WRZEŚNIA: Św. Stanisław Kostka, Bł. Fidel Fuidio Rodriguez, Bł. Józef Kut. – ŚWIATŁO W MROKU 17 lat młodzieniec uciekał w przebraniu, nie miał współczesnych map, telefonu, GPS-u ani pieniędzy jak dzisiejszy podróżnik. A mimo to przeszedł przez Europę pokonując ok 1700-2150 km pieszo, żeby zostać jezuitą. |
***
3. TEMAT: A JEŚLI TO NIE ROZSĄDEK, TYLKO…?
Masz podjąć decyzję.
Więc zaczynasz analizować.
Jeszcze raz sprawdzasz.
Jeszcze jedną opinię.
Jeszcze jeden scenariusz.
Jeszcze jedno „a co, jeśli…”.
I nagle masz w głowie pięć powodów, żeby tego nie robić.
Brzmi rozsądnie.
Tylko że nie zawsze jest to rozsądek.
Czasami to strach, który nauczył się mówić językiem logiki.
„Jeszcze nie teraz.”
„Muszę się lepiej przygotować.”
„To nie jest odpowiedni moment.”
„Najpierw muszę wiedzieć, jak to się skończy.”
„Trzeba to jeszcze przemyśleć.”
Oczywiście — czasami trzeba się zatrzymać i przeanalizować sytuację.
Problem zaczyna się wtedy, gdy analiza przestaje pomagać w podjęciu decyzji, a zaczyna służyć do jej odwlekania.
Możesz wtedy przez pół roku analizować zmianę pracy.
Przez miesiące układać w głowie rozmowę, którą powinieneś odbyć jutro.
A wieczorem kładziesz się do łóżka i zamiast zasnąć, twój mózg znowu uruchamia ten sam film. Rozbierasz rozmowę na części. Przewidujesz odpowiedzi. Tworzysz kolejne scenariusze. Wracasz do decyzji, którą analizowałeś już dziesięć razy.
To jeden z sygnałów, że myślenie przestało rozwiązywać problem, a zaczęło go karmić.
INNE SYGNAŁY?
Ciągle szukasz kolejnych informacji, ale żadna nie daje ci pewności.
Podejmujesz decyzję, po czym natychmiast zaczynasz zastanawiać się, czy była właściwa.
Odkładasz działanie, mimo że wiesz już wystarczająco dużo.
Wyobrażasz sobie dziesiątki katastroficznych scenariuszy, które prawdopodobnie nigdy się nie wydarzą.
I cały czas masz poczucie, że coś robisz.
NIE ROBISZ. MYŚLISZ O ROBIENIU.
To jedna z najwygodniejszych pułapek, bo daje poczucie kontroli bez ryzyka, które niesie działanie.
Siedzisz na brzegu basenu i analizujesz temperaturę wody, głębokość, możliwość skurczu, pogodę i konsekwencje wejścia.
Możesz analizować godzinami.
Ale nadal jesteś suchy.
Dlatego następnym razem, kiedy złapiesz się na kolejnym „muszę to jeszcze przemyśleć”, zapytaj:
Czy naprawdę szukam lepszej decyzji, czy tylko szukam kolejnego powodu, żeby się nie bać?
Bo czasami największym problemem nie jest to, że nie wiesz, co zrobić.
Wiesz. Tylko boisz się zrobić pierwszy krok.
|
Do życia zakonnego wedle współczesnych się nie nadawał: dyskwalifikował go brak elementarnego wykształcenia i brak uzdolnień, a także niemrawy, żeby nie powiedzieć głupkowaty wyraz twarzy. Mimo to po kilku daremnych próbach został wreszcie przyjęty. Jest patronem studentów, zdających egzaminy, mających problemy z nauką oraz lotników i astronautów. |
***
4. TEMAT: DZIĘKUJĘ.
Polecam jak zawsze ofiarowanie „zamówienie” Mszy św. jeden, kilku czy gregorianki za żywych czy zmarłych.
Modlę się także za moich dobrodziejów.🙏
Proszę o wsparcie, a na pewno WAS nie zawiodę.
|
Krzysztof Faron |
***
KALENDARZ ŚWIĘTYCH:
13 WRZEŚNIA: https://www.
- Św. Jan Chryzostom,
- Bł. Franciszek Drzewiecki.
14 WRZEŚNIA: https://www.
- ŚWIĘTO PODWYŻSZENIA KRZYŻA ŚW.,
- św. Albert.
- NMP Bolesna,
- św. Katarzyna Genueńska,
- Bł. Józef Puglisi,
- Bł. Antoni Maria Schwartz,
- Bł. Paweł Manna.
- śś. Korneliusz i Cyprian,
- Bł. Jan Chrzciciel i Hiacynt od Aniołów,
- Św. Edyta,
- Św. Eufemia.
- Św. Robert Bellarmin,
- Św. Zygmunt Szczęsny Feliński,
- Św. Hildegarda z Bingen,
- Św. Jan Macías,
- Stygmaty św. Franciszka z Asyżu,
- Św. Piotr z Arbués,
- Św. Lambert z Liege,
- Bł. Zygmunt Sajna.
18 WRZEŚNIA: https://www.
- Św. Stanisław Kostka,
- Bł. Fidel Fuidio Rodriguez,
- Bł. Józef Kut.
- NMP z La Salette,
- Bł. Gerhard Hirschfelder,
- Św. Józef z Kupertynu, KONIECZNIE!
- Św. January,
- Św.Franciszek Maria z Camporosso,
- Św. Emilia Maria Wilhelmina de Rodat.
- ŚŚ. Andrzej Kim Tae-gŏn, Paweł Chŏng Ha-sang i Towarzysze,
- Św. Józef Maria de Yermo y Parres,
- Bł. Maria Teresa od św. Józefa,
- Bł. Franciszek Martín Fernández de Posadas.
A.M.D.G.
„Idźcie do śś. Maryi i Józefa”
BENEDICAT TIBI OMNIPOTENS DEUS PATER+ET FILIUS+ET SPIRITUS SANCTUS+AMEN.


