CLXXIX (179) odc. NIE POTRAFIŁEM KRAŚĆ

Laudetur Iesus Christus et Maria Mater Eius.

W poprzednim odcinku… Repetitio est mater studiorum.
1. Dziękuję Ci Jezu.
2. Chcesz należeć do elity?
3. 14 lat upokorzeń.

Odcinek CLXXIX (179)
1. TEMAT: Nie potrafił kraść.
2. TEMAT: Główne źródło problemów.
3. TEMAT: Nie masz czasu?
4. TEMAT: Dziękuję.
5. Kalendarz świętych. Ciekawsi święci podkreśleni i streszczenie o nich możesz przeczytać na jednym z wysłanych zdjęć. A jak chcesz więcej wejdź na link, który jest obok danego świętego w kalendarzu.

***

1. TEMAT: NIE POTRAFIŁ KRAŚĆ.
     W dzisiejszym i za tydzień odcinku bardziej szczegółowe ciekawostki z życia dwukrotnego mistrza świata wagi ciężkiej George Foremana. 

Wcześniej było bardziej ogólnie, z lotu ptaka, pewien zarys.

     NIE POTRAFIŁ KRAŚĆ

     Foreman nie miał łatwego startu. Dzieciństwo w szemranej dzielnicy Houston – Fifth Ward – i chaos w domu potęgowały agresję. Nauka? Nie dla niego. Szybko rzucił szkołę i zaczął uczyć się fachu – najpierw jako stolarz, potem murarz.

     Boks wszedł do gry, kiedy był jeszcze nastolatkiem. Zanim jednak wszedł do ringu, wchodził raczej w konflikt z prawem. – „Nie potrafiłem kraść. Policja łapała mnie za każdym razem” – wspominał po latach. Miał szczęście, że trafił na ludzi, którzy go naprostowali. Dzięki nim wrócił do nauki i sportu – w Kalifornii trenował futbol amerykański. Miał już wtedy warunki, które robiły wrażenie.

     Ale prawdziwy przełom nadszedł 26 stycznia 1967 roku, gdy wygrał swoją pierwszą walkę, nokautując przeciwnika w pierwszej rundzie. To był moment, w którym zrozumiał, że nie urodził się do układania cegieł, tylko do zadawania ciosów.

    POLAK, KTÓRY PRAWIE ZATRZYMAŁ LEGENDĘ

     Rok później wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Meksyku. Tam zaczęła się historia, którą do dziś pamiętają starzy kibice boksu. Foreman szedł jak burza, ale trafił na Lucjana Trelę – naszego człowieka z Polski.

     To był jedyny pojedynek w turnieju, którego George nie zakończył przed czasem. Trela walczył z sercem i odwagą, aż Foreman po walce musiał… dostać tlen. Polak go wymęczył tak, że ledwo stał na nogach. Publiczność dała jasno do zrozumienia, co myśli o decyzji sędziów – dwudziestominutowe gwizdy mówiły więcej niż jakiekolwiek protesty.

     KASA, PODATKI I EGZOTYKA – JAK PIĘŚCIARZE TRAFILI NA JAMAJKĘ

     W boksie walczy się nie tylko o pasy, ale i o wypchane kieszenie. Tak było też, gdy Foreman i Joe Frazier negocjowali warunki swojego starcia. Madison Square Garden kusił klasyką i kasą – Frazier miał dostać 800 tysięcy dolarów, Foreman 250 tysięcy. Plus – co wtedy było rzadkością – tylko 10% podatku.

     Ale Jamajka podbiła stawkę. Gwarantowała 850 tysięcy dla mistrza i 375 tysięcy dla pretendenta, a najważniejsze – brak podatku. Kasa trafiała do kieszeni, fiskus mógł tylko pomachać z brzegu. I to wystarczyło. Pięściarze weszli w deal, nawet jeśli miejsce walki wydawało się… dość egzotyczne.

     ROZCIĘTA DŻUNGLA I MILIONY DOLARÓW – ZAIR

     To nie był zwykły pojedynek. „Rumble in the Jungle”, czyli Rozróba w Dżungli, przeszła do historii nie tylko ze względu na widowisko, ale też na… pieniądze. Organizatorzy nie żałowali – po pięć milionów dolarów dla Muhammada Alego i George’a Foremana. Dla porównania: w tamtych czasach to były kwoty, które nawet politycy oglądali tylko w wyobraźni.

     Godzina walki? Szalona. Czwarta rano lokalnego czasu, tylko po to, żeby amerykańska telewizja mogła wyświetlić to show w prime time. Ale kto by narzekał, skoro tłumy i tak waliły drzwiami i oknami, by zobaczyć legendy w akcji.

Po 196 lat cudownie odnaleziono obraz tej świętej:
Patron kasjerów, krawców, piwowarów i księgarzy to:

https://www.swiatlowmroku.pl/category/swieci_06/

    PLAN ALEGEGO: PRZYJĄĆ CIOSY, ZGASIĆ BESTIĘ

    Wilgotność powietrza miała działać na korzyść Foremana – utrudniała lekkość ruchów, którą Ali zawsze wykorzystywał jak broń. A jednak to właśnie Ali wygrał. I to jak!

    „15 sekund przed końcem ósmej rundy zaczął nacierać z pasją, a mocnym prawym prostym znokautował Foremana.”

     To była mistrzowska pułapka. Ali nie forsował tempa, nie szalał. Dawał Foremanowi bić, zmęczyć się, wyszumieć. Sam czekał. Obserwował. I gdy George myślał, że wszystko ma pod kontrolą, Ali odpalił bombę. Z zimną krwią i pełnym wyrachowaniem – nie bez powodu mówi się o tej walce jako o pokazie pięściarskiej inteligencji.

    FOREMAN: „BRUCE LEE MÓGŁBY BYĆ MISTRZEM ŚWIATA W BOKSIE”

     Bruce Lee zyskał uznanie nie tylko w Hollywood, ale też w oczach ludzi, którzy naprawdę znali się na walce. George Foreman – mistrz świata wagi ciężkiej – nie miał wątpliwości:

    – Bruce Lee mógłby spełniać się w każdej roli, w jakiej by chciał. W swojej kategorii wagowej miał wszystko, żeby zdobyć tytuł mistrza świata w boksie – mówił Foreman.

   W 1973 roku, na Hawajach, trafił na „Wejście Smoka”. Film zrobił na nim takie wrażenie, że nie mógł uwierzyć w to, co właśnie zobaczył:

    – Opuszczałem salę kinową i przecierałem oczy ze zdumienia. Choć byłem już mistrzem świata, Bruce Lee mnie zszokował. Sprawił, że wszystko się zmieniło.

     Foreman docenił nie tylko umiejętności, ale i siłę ekranowej charyzmy Bruce’a:

     – On będzie imponował nawet, gdy minie pół wiekuBył spektakularny, a to przekładało się na sukces filmów z jego udziałem – dodał.

     Dla Foremana nie ulega wątpliwości – Lee był stworzony do kina akcji, ale jego wpływ sięga dalej. Założony przez niego styl Jeet Kune Do – oparty na skuteczności, szybkości i ekonomii ruchu – był czymś w rodzaju pierwowzoru MMA. Zero ozdobników, tylko efektywność.

      Nie nosił mistrzowskiego pasa. Nie musiał. I tak wszyscy wiedzieli, kim był.

***

2. TEMAT: GŁÓWNE ŹRÓDŁO PROBLEMÓW.
🧠 Wszystko się rozbija o jedno: BRAK SKUPIENIA.

Spróbuj to zrobić dziś wieczorem. Weź kartkę i napisz szczerze:

👉 Co nie działa w twoim życiu?

Nie udawaj, że wszystko gra. Wypisz konkrety:
– Nie ćwiczysz.
– Nie kończysz zadań.
– Nie zarabiasz tyle, ile chcesz.
– Twoje relacje się sypią.
– Ciągle jesteś zmęczony.
– Za mało modlitwy. 

A teraz przy każdej z tych rzeczy zapytaj: dlaczego?
I drąż głębiej. Nie zadowalaj się ogólnikiem w stylu „nie mam czasu” albo „mam za dużo na głowie”, „jestem przemęczony.”

Drąż dalej. Aż dojdziesz do sedna.

Bo jeśli jesteś uczciwy wobec siebie, to w końcu zorientujesz się, że wszystko sprowadza się do dwóch rzeczy:


1. MASZ ZA MAŁO SKUPIENIA.

2. MASZ ZA DUŻO ROZPRASZACZY.

I to jest cała prawda. Bez filozofii.

To nie brak talentu.
Nie brak czasu.
Nie pogoda.
Nie inflacja.
Nie dzieci, żona czy praca.

To brak umiejętności trzymania uwagi na jednym celu przez dłużej niż 7 minut.
Bo zawsze coś cię odciąga:
👉 telefon,
👉 powiadomienia,
👉 inne zadanie,
👉 scrollowanie,
👉 coś „pilnego”, ale zupełnie nieistotnego.


🔥 Brutalna prawda:

Dziś nie wygrywa ten, kto ma najwięcej wiedzy czy możliwości.
Wygrywa ten, kto potrafi się skupić, gdy reszta świata się rozprasza.


Jeśli nie ogarniesz swojego skupienia – nie ogarniesz niczego.
Bo każde twoje „nie działa” w życiu, to efekt tego, że nie jesteś tam, gdzie powinieneś być. Ciałem może tak, ale umysłem? W pięciu innych miejscach.

Zacznij od eliminacji. Nie dodawaj rzeczy, które mają ci pomóc. Najpierw wytnij te, które cię niszczą.

👉 Zero rozwoju bez skupienia.
👉 Zero formy bez skupienia.
👉 Zero pieniędzy, jeśli twój mózg ciągle ucieka w Instagram zamiast w działanie.


💥 Podsumowanie:

Zanim kupisz kolejny kurs, aplikację do organizacji dnia czy motywacyjną książkę – sprawdź, czy potrafisz skupić się przez 60 minut bez przerywania.

Bo jak nie – to nie potrzebujesz więcej narzędzi.

Potrzebujesz mniej rozpraszaczy.

Polecam też inne starsze tematy z tym związane: 3 temat: https://www.swiatlowmroku.pl/2024/10/30/cxlv-145-odc-albo-zloty-medal-albo-sad/
2 temat: https://www.swiatlowmroku.pl/2024/09/26/cxl-140-odc-sekrety-slabej-pamieci/

 ***

3. TEMAT: NIE MASZ CZASU?
⏰ NIE MASZ ZA MAŁO CZASU. MASZ INNE PRIORYTETY.

Ile razy mówisz sobie albo komuś:
„Nie mam czasu”?

Brzmi sensownie, prawda?
Ale to ściema. Bo prawda jest inna:
Masz czas. Tylko nie na to.


👇 Przykłady, które znasz aż za dobrze:

🔹 Nie masz czasu na porządny posiłek, zdrowe zakupy, gotowanie?
Ale jak organizm się wysypuje i trafiasz na badania – nagle robisz miejsce na dietetyka, suplementy i kolejki do lekarzy.

🔹 Nie masz czasu na spotkanie z przyjacielem?
Ale jak dowiadujesz się, że coś mu się stało – to przekładasz wszystko, siadasz w auto i jedziesz bez gadania.


🔥 Tu nie chodzi o czas. Tu chodzi o to, co traktujesz poważnie.

Mówienie „nie mam czasu” to elegancka wymówka, żeby uniknąć powiedzenia sobie prawdy:

„To nie jest teraz dla mnie ważne.”

I to jest okej.
Tylko bądź w tym uczciwy. Przestań grać w „ofiary kalendarza”.


🎯 Prawdziwe zdanie brzmi:

Nie zarządzasz czasem. Zarządzasz priorytetami.

Bo każdy ma 24 godziny.
I każdy – każdy – robi to, co naprawdę chce lub musi zrobić.

Nie masz czasu na trening? To znaczy, że nie jest dla ciebie wystarczająco ważny.
Nie masz czasu na rozwój, projekt, własny biznes? To znaczy, że ktoś lub coś innego jest ważniejsze.


🧠 Co z tym zrobić?

Nie obwiniaj się. Ale też nie ściemniaj.

Następnym razem, gdy powiesz „nie mam czasu” – spróbuj to zamienić na:
👉 „To nie jest teraz mój priorytet.”

Jeśli brzmi to absurdalnie (np. „Moje zdrowie nie jest moim priorytetem” albo „Moja przyszłość nie jest moim priorytetem”) – to znaczy, że musisz coś zmienić. Teraz.


💬 Na koniec:

Czas masz zawsze.
Pytanie brzmi: na co go naprawdę wydajesz?

***

4. TEMAT: DZIĘKUJĘ.
Polecam jak zawsze ofiarowanie „zamówienie” Mszy św. jeden, kilku czy gregorianki za żywych czy zmarłych.

Modlę się także za moich dobrodziejów.👀

Proszę o wsparcie, a na pewno WAS nie zawiodę.

Krzysztof Faron
nr konta 75 1090 2372 0000 0001 4310 3556

Blik nr tel 731017871
Może być tytuł: Newsletter
   ALBO INTENCJE MSZY ŚW.

 ***

KALENDARZ ŚWIĘTYCH: 

1 CZERWCA: 
– Św. Justyn,
– Św. Inigo.

2 CZERWCA: 
– NMP Krzeszowska Matki Łaski Bożej,
– Św. Marcelin i Piotr,
– Św. Sadok i Towarzysze,
– Św. Feliks z Nikozji.

3 CZERWCA: 
– Św. Karol Lwanga i 12 Towarzyszy,
– Św. Jan Grande,
– Św. Klotylda.

4 CZERWCA: 
– Św. Piotr z Werony,
– Św. Franciszek Caracciolo.

5 CZERWCA:
– Św. Bonifacy,
– Bł. Małgorzata Szewczyk.

6 CZERWCA: 
– Św. Norbert,
– Bł. Maria Karłowska,
– Św. Marcelin Józef Champagnat,
– Św. Filip.

7 CZERWCA: 
– Św. Robert z Newminster,
– Św. Antoni Maria Gianelli,
– Bł. Anna od św. Bartłomieja,
– Bł. Maria Teresa de Soubiran.

Kto wytrwał to gratuluję 😀 Wszystkim czytelnikom, zwłaszcza, którzy tu dotarli z serca błogosławię:        

 BENEDICAT TIBI OMNIPOTENS DEUS PATER+ET FILIUS+ET SPIRITUS SANCTUS+AMEN. 

                                                           A.M.D.G.
„Idźcie do śś. Maryi i Józefa”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *