CCXXVIII (228) odc. RANA, KTÓREJ NIE LECZYSZ, ZACZYNA KIEROWAĆ TWOIM ŻYCIEM.
W poprzednim odcinku… Repetitio est mater studiorum.
1. Jedno „nie” i większość odpada.
2. Najtrudniejsze 48 h Twojego życia.
3. Robisz dobro? Przygotuj się na hejt!
Laudetur Iesus Christus et Maria Mater Eius.
Odcinek CCXXVIII (228)
1. TEMAT: Tyrania upadła. On pozostał wierny.
2. TEMAT: Rana, której nie leczysz, zaczyna kierować Twoim życiem.
3. TEMAT: Może to nie ADHD?
4. TEMAT: Dziękuję.
5. Kalendarz świętych. Ciekawsi święci podkreśleni i streszczenie o nich możesz przeczytać na jednym z wysłanych zdjęć. A jak chcesz więcej wejdź na link, który jest obok danego świętego w kalendarzu.
***
1. TEMAT: TYRANIA UPADŁA. ON POZOSTAŁ WIERNY.
Napisał jedno zdanie — chwilę przed tym, jak przyszli po niego.
Potem zniknął na 15 lat.
26 grudnia 1948 roku. Esztergom na Węgrzech. Dzień po Bożym Narodzeniu. Kardynał József Mindszenty (ur. 29.03.1892) stał w swoim pałacu i wiedział już, co nadchodzi. Wokół budynku krążyły samochody tajnej policji.
Zanim otworzył drzwi, zostawił krótką notatkę:
„Jeśli usłyszycie, że się przyznałem albo wyrzekłem — nie wierzcie. To będzie wynik ludzkiej słabości.”
Założył prostą sutannę, schował do kieszeni obraz Jezusa w koronie cierniowej, pożegnał się z matką.
Tej nocy został zabrany.
Potem były tygodnie brutalnych przesłuchań w piwnicach przy Andrássy 60 w Budapeszcie — jednym z najbardziej ponurych miejsc komunistycznej Europy. Bicie, głód, brak snu, psychiczne łamanie, narkotyki.
W końcu podpisał zeznania za czyny, których nigdy nie popełnił.
W 1949 roku skazano go na dożywocie.
Świat reagował oburzeniem. Truman mówił o hańbie. Churchill potępiał proces. Papież Pius XII nakładał sankcje na odpowiedzialnych.
Ale Kardynał Mindszenty niczego już nie słyszał. Był całkowicie odizolowany.
Minęło prawie 8 lat.
|
https://www.swiatlowmroku.pl/category/swieci_05/ Na widok ich odwagi żołnierze nawrócili się i z katów stali się męczennikami. Porzucili służbę wojskową. Zostali umęczeni za wiarę to: Uważany jest za stróża przysiąg i mściciela krzywoprzysięstwa. Patron dzieci (zwłaszcza przystępujących do I Komunii św.), opiekun rycerstwa, przyzywany podczas wiosennych przymrozków to: |
W 1956 roku wybuchło powstanie węgierskie przeciw Sowietom. Studenci, robotnicy i żołnierze wyszli na ulice. 30 października został uwolniony. Przemówił przez radio i poparł rewolucję.
Wydawało się, że wolność jest blisko.
Trzy dni później do Budapesztu wjechały sowieckie czołgi.
Powstanie zostało zmiażdżone.
Prymas Węgier schronił się w ambasadzie USA.
Wszedł tam 4 listopada 1956 roku.
I nie wyszedł przez następnych 15 lat.
Jego światem stał się mały pokój, przerobione biuro, łóżko, ołtarz i okna, których nie wolno było otwierać. Codziennie odprawiał Mszę św., modlił się i pisał pamiętniki, podczas gdy świat za murami zmieniał się bez niego.
Papieże się zmieniali. Prezydenci się zmieniali.
On trwał.
Najtrudniejszy cios przyszedł jednak później — i nie od komunistów.
W 1971 roku papież Paweł VI poprosił go, by opuścił ambasadę i ustąpił dla porozumienia z komunistycznym reżimem. Dla wielu wyglądało to jak bolesne opuszczenie człowieka, który przez lata nie zdradził Kościoła nawet pod torturami.
Odpowiedział tylko:
„Przyjmuję to, co może być najcięższym krzyżem mojego życia.”
Po 5475 dniach wyszedł z ambasady i wyjechał do Wiednia. Gdy przekraczał granicę, zdjął czarny kapelusz. Pod nim miał czerwony biret kardynalski.
Chciał, żeby Węgry zobaczyły, kto odchodzi.
Nigdy nie wrócił do ojczyzny za życia.
Zmarł na wygnaniu w 6 maja 1975 roku w Wiedniu.
Przed śmiercią poprosił, by jego ciało nie wracało na Węgry, dopóki ostatni żołnierz sowiecki nie opuści kraju.
Stało się to dopiero w 1991 roku.
Wtedy wrócił do domu.
Do bazyliki w Esztergomie.
Co porusza najmocniej?
Przetrwał nazistów. Przetrwał komunistów. Tortury. Więzienie. Lata izolacji.
Przetrwał nawet odsunięcie przez własnych.
Nazwano go „suchym męczennikiem” — człowiekiem, którego nie zabito, ale którego próbowano łamać przez całe życie.
I mimo wszystko nie pękł.
Tyrania upadła.
A prawda została.
W 2019 roku uznano heroiczność Jego cnót i jest nazywany Sługą Bożym. Proces beatyfikacyjny trwa…
***
2. TEMAT: RANA, KTÓREJ NIE LECZYSZ, ZACZNIE KIEROWAĆ TWOIM ŻYCIEM.
Niektórzy mężczyźni nigdy naprawdę nie stali się mężczyznami.
Dorośli. Zarabiają. Trenują. Potrafią wyglądać na silnych i spełnionych. Ale emocjonalnie nadal są chłopcami, którzy desperacko szukają tego, czego nie dostali od matki w dzieciństwie.
I to niszczy ich relacje.
Jako dzieci byli wciągani w emocjonalny chaos dorosłych. Musieli uspokajać matkę, być „tym dobrym”, nie sprawiać problemów, dawać jej uwagę i emocjonalne wsparcie. Często obok brakowało silnego ojca, więc chłopiec nieświadomie wchodził w rolę partnera swojej matki.
To jest ciężar, którego dziecko nigdy nie powinno nosić.
Taki mężczyzna później reaguje impulsywnie zamiast spokojnie, bo gdzieś głęboko nadal oczekuje, że kobieta ukoi jego dawne braki i emocjonalny głód z dzieciństwa. Nawet tego nie rozumie. Przez lata uczono go lub sam się nauczył tłumić ból, odcinać emocje i udawać, że wszystko jest w porządku.
|
https://www.swiatlowmroku.pl/category/swieci_05/ Obrali za swojego patrona hutnicy, stolarze oraz uprawiający winorośl. Wzywano go także jako patrona od urodzajów, patrona od gorączki (febry) i reumatyzmu. Orędownik podczas przymrozków to: |
Dorastał bez prawdziwego oparcia w ojcu, a jednocześnie był przeciążony emocjami swojej matki. Dlatego dziś nosi w sobie ogromny głód bliskości, tłumiony gniew i napięcie, którego sam często nie potrafi nawet nazwać.
A potem taki chłopiec dorasta i szuka kobiety, która da mu ukojenie, akceptację i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego raz lgnie do niej obsesyjnie, a chwilę później reaguje gniewem, wycofaniem albo chłodem.
W jednej chwili potrzebuje jej jak powietrza. W drugiej widzi w niej zagrożenie.
Kiedy ona mówi o swoich emocjach, on zamyka się albo reaguje defensywnie. Innym razem całkowicie gubi siebie, próbując ją uszczęśliwić, aż w końcu zaczyna narastać w nim frustracja, zmęczenie i żal. A kobieta czuje, że emocjonalny grunt pod nimi cały czas się osuwa.
To nie jest dojrzała miłość.
To rana sterująca mężczyzną.
Bo zraniony mężczyzna bardzo często nie potrafi dać kobiecie emocjonalnego bezpieczeństwa i spełnienia — nie dlatego, że jest „zły”, ale dlatego, że sam nigdy nie zmierzył się z własnym bólem.
Dlatego tylu facetów tłumi emocje, ucieka w pracę, bodźce, porno, siłownię albo ciągłe zajęcie. Bo od małego uczono ich jednego: masz działać, nie czuć.
Ale rana, której nie leczysz, w końcu zaczyna kierować twoim życiem. Nieprzepracowana rana matki będzie wracać w każdej relacji. Będzie niszczyć spokój, destabilizować emocje i zamieniać kobietę w emocjonalny „opatrunek”.
Prawdziwe męstwo zaczyna się wtedy, gdy mężczyzna przestaje uciekać od prawdy o sobie.
Bo dopóki szukasz matki w swojej kobiecie — nigdy naprawdę jej nie pokochasz.
A kobieta nigdy nie poczuje się przy tobie bezpiecznie.
***
3. TEMAT: MOŻE TO NIE ADHD?
Dzisiaj praktycznie każdy „ma ADHD”.
Ktoś obejrzał kilka rolek na TikToku, przeczytał objawy w Internecie i nagle każda trudność ze skupieniem staje się diagnozą. Nie mówię, że ADHD czy ADD nie istnieje. Istnieje. I dla wielu ludzi jest realnym problemem.
Ale coraz częściej staje się też wymówką.
„Taki już jestem.”
„Nie potrafię się skupić.”
„Mój mózg tak działa.”
Tymczasem warto zadać dużo głębsze pytanie:
Skąd to się bierze?
Bo ogromna część takich problemów ma korzenie dużo głębiej niż tylko „chemia mózgu”. Wielu mężczyzn od dzieciństwa żyło w stresie, napięciu albo emocjonalnym chaosie. Byli bardzo wrażliwi, ale zamiast nauczyć się przeżywać emocje — nauczyli się przed nimi uciekać.
|
https://www.swiatlowmroku.pl/category/swieci_05/ Wyprowadzono jej nieletnie dzieci i poddano na oczach matki wyszukanym torturom. Nie załamało to wszakże bohaterskiej matki. Owszem, zdobyła się na to, że zachęcała swoje dzieci do wytrwania. Namiestnik, zdumiony takim męstwem, miał pozostawić ją przy życiu. Ta jednak zmarła z boleści za córkami na ich grobie. Jest patronką matek, wdów, wzywana bywa w niedoli i w przypadku szkód wyrządzonych przez przymrozki to: |
Dziecko nie umie jeszcze poradzić sobie z bólem, samotnością czy lękiem. Więc zaczyna szukać czegoś, co na chwilę wyłączy myśli i da ulgę. Bodźce. Rozproszenie. Dopamina.
Najpierw bajki i gry. Potem telefon, YouTube, porno, ciągłe scrollowanie i wieczna potrzeba stymulacji.
I właśnie dlatego wielu ludzi dziś nie potrafi wytrzymać w ciszy. Nie potrafi robić jednej rzeczy długo i spokojnie. Gdy tylko pojawia się napięcie albo trudne emocje — mózg automatycznie szuka ucieczki i kolejnego bodźca.
A jednocześnie ci sami ludzie potrafią mieć obsesyjne wręcz skupienie na czymś, co ich ekscytuje. Godzinami. Bez jedzenia, bez odpoczynku, aż do wypalenia.
To pokazuje, że problemem często nie jest sam brak koncentracji.
Problemem jest uzależnienie od stymulacji.
Dlatego prawdziwa siła mężczyzny dziś nie polega tylko na dyscyplinie. Polega też na umiejętności wytrzymania ciszy, nudy i własnych emocji bez ciągłego znieczulania się bodźcami.
Bo jeśli całe życie uciekasz od własnego wnętrza — nawet tysiąc rolek o „ADHD” cię nie uratuje.
***
4. TEMAT: DZIĘKUJĘ.
Polecam jak zawsze ofiarowanie „zamówienie” Mszy św. jeden, kilku czy gregorianki za żywych czy zmarłych.
Modlę się także za moich dobrodziejów.🙏
Proszę o wsparcie, a na pewno WAS nie zawiodę.
|
Krzysztof Faron |
***
KALENDARZ ŚWIĘTYCH:
- Bł. Iwan Merz,
- Św. Jan z Avili,
- Św. Antonin z Florencji,
- Bł. Beatrycze d’Este
- Św. Mamert,
- Św. Franciszek de Hieronimo,
- Św. Odon, Majol, Odylon i Hugon oraz błogosławiony Piotr, opaci kluniaccy;
- Św. Ignacy z Laconi.
- Św. Nareusz i Achilles,
- Św. Pankracy,
- Św. Leopold Mandić,
- Bł. Juta z Bielczyn,
- Św. Imelda Lambertini.
- NMP z Fatimy,
- Św. Serwacy,
- Św. Maria Dominika Mazzarello.
14 MAJA: https://www.
- Św. Maciej Apostoł.
15 MAJA: https://www.
- Św. Zofia,
- Św. Izydor Oracz,
- Św. Małgorzata z Kortony.
16 MAJA: https://www.
- Św. Andrzej Bobola, KONIECZNIE!
- Św. Szymon Stock.
BENEDICAT TIBI OMNIPOTENS DEUS PATER+ET FILIUS+ET SPIRITUS SANCTUS+AMEN.
A.M.D.G.
„Idźcie do śś. Maryi i Józefa”


