CCVI (206) odc. Z CZYM KOJARZYSZ BÓL I PRZEJMNOŚĆ?
W poprzednim odcinku… Repetitio est mater studiorum.
1. Walka o coś większego.
2. Chcesz poznać swoją przyszłość?
3. Jak Przestać się DENERWOWAĆ i WKURZAĆ na INNYCH?
Laudetur Iesus Christus et Maria Mater Eius.
Odcinek CCVI (206)
1. TEMAT: Etapy duchowej drogi wojownika.
2. TEMAT: Dobra wiadomość.
3. TEMAT: Jak Zachować Spokój Tam, Gdzie Najłatwiej Go Stracić cz. II.
4. TEMAT: Dziękuję.
5. Kalendarz świętych. Ciekawsi święci podkreśleni i streszczenie o nich możesz przeczytać na jednym z wysłanych zdjęć. A jak chcesz więcej wejdź na link, który jest obok danego świętego w kalendarzu.
***
1. TEMAT: ETAPY DUCHOWEJ DROGI WOJOWNIKA.
Wniosek z czterech pierwszych filmów:
Każdy etap jego kariery to kolejny etap duchowej drogi wojownika:
1. No Retreat, No Surrender (1986) BEZ ODWROTU
Co w filmie: Van Damme gra Ivana — zimną, nieludzką siłę, która miażdży bohaterów. Jest przeszkodą z innego świata: większą, silniejszą, nieosiągalną. Symbolizuje coś, czego nie da się pokonać na tym etapie drogi.
Co w życiu Van Damme’a wtedy:
– świeżo po przeprowadzce do USA, bez pieniędzy i bez angielskiego,
– nikt go nie chciał zatrudnić, producenci odrzucali taśmę za taśmą,
– pracował fizycznie, spał na podłodze; presja przetrwania,
– Hollywood jawiło mu się jak potwór nie do pokonania,
– czuł się mały, niewidzialny, kompletnie bez znaczenia.
Tutaj nie gra swojego alter ego. Gra to, z czym sam walczył – system silniejszy od niego.
Etap duchowy: Zderzenie ze ścianą
Symbol: Cień – przeciwnik, który pokazuje, jak daleko jeszcze do celu.
Dlaczego realne?
Ivan to ucieleśnienie presji i bezlitosnej rzeczywistości, która wtedy dominowała w jego życiu. W 1986 Van Damme walczył nie o sławę, ale o przetrwanie. Zagrał potwora, którego naprawdę miał przed sobą poza kamerą — świat, który mówił mu: „nie dasz rady”.
2. Bloodsport (1988) KRWAWY SPORT
Co w filmie: chłopak znikąd wchodzi w świat elit, wchodzi na ring przeciwko najlepszemu, udowadnia, że „niezwykłe” jest możliwe.
Co w życiu Van Damme’a wtedy:
– to jest dokładnie moment jego pierwszego sukcesu,
– 2 lata błagania producentów, wysyłania kaset,
– słynna historia, jak zatrzymał Golan-Globus na parkingu i walnął szpagat z kopnięciem,
– jego pierwsza duża szansa, której bał się jak ognia (bo to była „albo śmierć, albo kariera”),
– w tym czasie kończy się jego pierwsze małżeństwo – cena za obsesję i ego.
Etap duchowy: Wejście na ścieżkę
Symbol: Droga wojownika, na której każdy krok jest bólem, ale prowadzi naprzód.
Dlaczego realne?
Bloodsport to film o udowodnieniu światu, że nie jest się przypadkiem. Van Damme dokładnie to robił – pierwszy raz zobaczył, że Hollywood zaczyna go słuchać.
|
Patron pszczelarzy to i Mediolanu: |
3. Kickboxer (1989)
Co w filmie: upokorzenie, kontuzja brata, zemsta, ale przez pokorę i ciszę; trening w dżungli; ból przechodzący w mądrość.
Co w życiu Van Damme’a wtedy:
– nagła sława po Bloodsport zaczyna go przerastać,
– ma problemy małżeńskie i wchodzi w relację, która go jeszcze bardziej destabilizuje,
– studio naciska: „to musi być kolejny hit, nie zepsuj tego”,
– zaczynają się pierwsze konflikty z producentami i wymogi kontraktowe,
– jego ego rośnie szybciej niż kariera i zaczyna mu ciążyć odpowiedzialność.
Etap duchowy: Próba charakteru
Symbol: Ogień oczyszczenia – wszystko, co nie jest prawdziwe, zaczyna się palić.
Dlaczego realne?
Film pokazuje ból jako nauczyciela. W realnym życiu Van Damme’a to właśnie moment, gdy zrozumiał, że sława to nie jest nagroda, ale ciężar, który albo cię niesie, albo łamie.
4. Lionheart (1990) LWIE SERCE
Co w filmie: wojownik, który walczy nie dla siebie; opieka nad rodziną; praca ponad siły; wejście w mroczne zakamarki świata walk, by zarobić na pomoc dla bliskich.
Co w życiu Van Damme’a wtedy:
– gigantyczne długi i presja finansowa,
– utrzymanie rodziny i rozwalającego się życia prywatnego,
– pracował 20 godzin dziennie, bo bał się, że kariera się skończy,
– wchodził w każde zlecenie, byle utrzymać tempo i poziom,
– zaczynały się pierwsze symptomy przyszłych uzależnień (bezsenność, pobudzacze, stymulanty, leki na bezsenność, leki na koncentrację i narkotyki o działaniu aktywizującym.).
Lionheart to najbardziej „samotny”, egzystencjalny film, który zrobił przed upadkiem.
Etap duchowy: Serce jako kompas
Symbol: Płonący krzyż – ciężar, który niesiesz, bo ktoś musi.
Dlaczego realne?
To film o mężczyźnie, który bierze na barki odpowiedzialność większą niż jego siła. W 1990 Van Damme dokładnie tak żył: wszystko robił dla innych, a przy okazji powoli sam się wypalał.
Spokojnie 😀 Nie będziemy wszystkich jego filmów przerabiać. Zostały tylko kilka 😉
***
2. TEMAT: DOBRA WIADOMOŚĆ.
Każdy mężczyzna ma w sobie dwa magnesy:
jeden ciągnie do wygody, drugi do misji.
To, który z nich wygrywa, zależy od tego, z czym kojarzysz ból i przyjemność.
Dobra wiadomość jest taka, że te skojarzenia można zmienić.
Nie przez motywacyjne hasła, ale przez świadome działanie.
Oto trzy filary, które realnie zmieniają kierunek życia.
1. Nadaj znaczenie temu, co boli
Ból bez sensu niszczy.
Ból ze znaczeniem buduje.
Jeśli dyscyplina = „kara”, będziesz od niej uciekał.
Jeśli dyscyplina = „forma wolności”, zaczniesz jej szukać.
Zadaj sobie proste pytanie:
„Co mi daje to, czego dziś nie chce mi się zrobić?”
Modlitwa — spokój, relacja i prowadzenie.
Trening — siłę i pewność siebie.
Praca — niezależność.
Obowiązek — szacunek do samego siebie.
Nadajesz znaczenie — zmieniasz kierunek.
2. Odetnij fałszywą przyjemność
Przyjemność nie jest zła.
Zła jest tylko ta, która robi z mężczyzny niewolnika.
Telefon, scroll, alkohol, jedzenie, dopamina za darmo — one uczą mózg, że „łatwo = dobrze”.
A potem, kiedy przychodzi chwila prawdziwego wysiłku, wszystko w tobie chce się cofnąć.
Jeden dzień ograniczenia wystarcza, żeby zobaczyć, jak mocno to działa.
Nie chodzi o ascetyczne tortury.
Chodzi o odzyskanie władzy nad sobą. „Panować nad sobą to najwyższa władza.” Seneka Młodszy
Mężczyzna, który potrafi powiedzieć „nie”, zaczyna słyszeć, dokąd Bóg go prowadzi.
3. Zwiąż przyjemność z tym, co cię rozwija
Najsilniejsza zmiana następuje, kiedy zaczynasz odczuwać satysfakcję nie z „łatwości”, ale z postępu.
Ciało pamięta.
Serce pamięta.
Umysł pamięta.
Jeden mały zwyczaj, który działa jak dynamit:
po każdym trudnym zadaniu powiedz sobie w myślach:
„To jest dowód, że rosnę, że jestem silniejszy.”
Proste?
Tak.
Skuteczne? Bardziej niż większość książek o rozwoju.
Tworzysz w sobie reakcję łańcuchową:
wysiłek = wzrost
wzrost = nagroda
nagroda = motywacja
I nagle droga, która kiedyś była bólem, staje się drogą, którą wybierasz świadomie.
Podsumowanie
Mężczyzna odkrywa swoje przeznaczenie wtedy, gdy przestaje pozwalać, aby ból i przyjemność pchały go w przypadkowe miejsca.
Nie jesteś dzieckiem impulsów.
Masz rozum, wolę i wiarę.
Gdy nauczysz się kojarzyć wysiłek z sensem, a fałszywą przyjemność z pustką, zaczynasz żyć świadomie.
I właśnie wtedy Bóg prowadzi cię krok po kroku tam, gdzie masz być.
***
3. TEMAT: JAK ZACHOWAĆ SPOKÓJ TAM, GDZIE NAJŁATWIEJ GO STRACIĆ – CZ. II
Codzienność potrafi być jak boks bez rękawic.
Szef robi z Ciebie worek treningowy, żona krytykuje wszystko, co robisz, a znajomi w pracy tylko czekają, żebyś się zagotował. Każdy ma swój krzyż. Ale od Ciebie zależy, czy ten krzyż Cię złamie, czy Cię wzmocni.
Prawdziwy mężczyzna nie traci kontroli. On ją odzyskuje.
Jak to robić praktycznie?
Kiedy szef Cię wykorzystuje, daje Ci dodatkową robotę, dociska, odbiera zasługi — nie pozwalaj, żeby to dotknęło Twojej tożsamości.
On uderza w Twoją rolę, nie w Twoją wartość.
Odpowiadaj spokojnie, profesjonalnie, ale nie emocjonalnie.
Gdy nie dasz mu reakcji, której oczekuje, tracisz łatkę „łatwy do prowokacji”.
Granice też można stawiać bez krzyku: jasno, rzeczowo, z godnością.
Kiedy żona ciągle krytykuje, poprawia, podważa — tu najłatwiej wybuchnąć, bo to najbliższa twierdza.
Tylko że jej słowa to często jej zmęczenie, lęk, chaos — a nie atak na Twoją męskość.
Nie wchodź w emocjonalną wymianę ognia.
Zatrzymaj się, weź to na spokojnie, odpowiedz z poziomu serca, a nie napiętej dumy.
Kiedy nie reagujesz jak zranione ego, ale jak dojrzały mężczyzna, cały dom zaczyna oddychać inaczej.
Kiedy ktoś w pracy próbuje Cię podpuścić — nie karm prowokacji.
Cisza i spokój przy kimś, kto liczy na Twój wybuch, to jak odcięcie mu tlenu.
On traci kontrolę, Ty ją zyskujesz.
Kiedy ktoś atakuje Twoją rodzinę lub wiarę — reagujesz, ale nie emocją.
Słowa, które wypowiadasz, mają być jak pewnie wbity pal w ziemię:
proste, jasne, stanowcze.
Taki spokój jest o wiele silniejszy niż krzyk.
|
Pewien ksiądz przy wielu świadkach wyszydził jego brak wiedzy. Dotknęło to tak bardzo, że natychmiast, bez pożegnania opuścił miasto. Później twierdził, że było to zrządzenie miłosierdzia Bożego. |
A gdy czujesz, że ciśnienie rośnie — zrób sekundę przerwy, oddech, krótką modlitwę:
„Panie, daj mi panować nad sobą”.
To nie jest słabość.
To jest siła, którą świat myli z łagodnością.
Wszystko sprowadza się do jednego:
Twoje reakcje należą tylko do Ciebie.
Nie każdy będzie sprawiedliwy.
Nie każdy będzie delikatny.
Nie każdy będzie Cię szanował.
Ale od Ciebie zależy, czy dasz się wciągnąć w ich chaos, czy zostaniesz na swoim poziomie.
Mężczyzna, który potrafi utrzymać spokój, gdy inni chcą go zapalić jak zapałkę, jest naprawdę wolny.
A mężczyzna, który oddaje swój gniew Bogu, staje się nie do ruszenia.
Tu zaczyna się prawdziwa siła. Tu zaczyna się dorosłość.
Tu zaczyna się droga wojownika wiary.
***
4. TEMAT: DZIĘKUJĘ.
Polecam jak zawsze ofiarowanie „zamówienie” Mszy św. jeden, kilku czy gregorianki za żywych czy zmarłych.
Modlę się także za moich dobrodziejów.![]()
Proszę o wsparcie, a na pewno WAS nie zawiodę.
|
Krzysztof Faron |
***
KALENDARZ ŚWIĘTYCH:
7 GRUDNIA: https://www.
– Św. Ambroży,
– Św. Maria Józefa Rossello.
8 GRUDNIA: https://www.
– UROCZYSTOŚĆ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP,
– Św. Romaryk.
9 GRUDNIA: https://www.
– ŚW. JUAN DIEGO, KONIECZNIE!!!
– Św. Leokadia,
– Św. Piotr Fourier.
10 GRUDNIA: https://www.
– NMP Loretańska,
– Św. Grzegorz III.
11 GRUDNIA: https://www.
– Św. Wicelin,
– Św. Damazy I,
– Bł. Dawid,
– Bł. Maria Maravillas od Jezusa.
12 GRUDNIA: https://www.
– NMP Z GUADALUPE, KONIECZNIE!!!
– Św. Finian,
– Bł. Hartmann.
13 GRUDNIA: https://www.
– Św. Łucja,
– Św. Otylia.
Kto wytrwał to gratuluję 😀 Wszystkim czytelnikom, zwłaszcza, którzy tu dotarli z serca błogosławię:
BENEDICAT TIBI OMNIPOTENS DEUS PATER+ET FILIUS+ET SPIRITUS SANCTUS+AMEN.
A.M.D.G.
„Idźcie do śś. Maryi i Józefa”



