9 LIPCA: Św. Augustyn Zhao Rong i Leon Mangin, kapłani, i Towarzysze; Św. męczennicy z Gorkum (Jan z Kolonii, kapłan i Towarzysze), Św. Weronika Giuliani, Św. Hadrian III, Bł. Fidelis Chojnacki, Bł. Joanna Scopelli, Bł. Adrian Fortescue.

 Święci męczennicy Augustyn Zhao Rong i Leon Mangin, kapłani, i Towarzysze. Początki ewangelizacji Chin sięgają V w., ale misje europejskie w tym kraju rozwinęły się szczególnie w czasach nowożytnych, poczynając od XVI w. W ciągu minionych stuleci Kościół katolicki w Chinach wzrastał nieprzerwanie, choć w niektórych okresach i regionach bywał prześladowany. Za pierwszego męczennika uznawany jest o. Franciszek Fernandez de Capillas, hiszpański dominikanin, umęczony w 1648 r. Wchodzi on w skład 120-osobowej grupy męczenników kanonizowanych 1 października 2000 r., której przewodzi Augustyn Zhao Rong, pierwszy chiński kapłan umęczony za wiarę. Pozostali męczennicy to w części europejscy zakonnicy – członkowie zgromadzeń, którym Stolica Apostolska powierzyła prowadzenie misji w różnych regionach Chin (jezuici, franciszkanie, dominikanie, salezjanie i członkowie Paryskich Misji Zagranicznych) – a w części rodowici Chińczycy – biskupi, kapłani i świeccy, mężczyźni i kobiety. Najmłodszy z nich miał zaledwie 9 lat.

Święty Augustyn Zhao RongŚw. Augustyn Zhao Rong. W wieku 20 lat zaciągnął się do wojska i wchodził w skład oddziału, który eskortował do Pekinu grupę chrześcijańskich więźniów. Uderzyła go ich cierpliwość i odwaga. Ponownie zetknął się z chrześcijanami w prowincji Wuczuan, gdzie poznał uwięzionego o. Marcina Moye. Przykład wiary i miłości tego kapłana oraz jego katecheza skłoniły Augustyna do przyjęcia chrześcijaństwa. Otrzymał chrzest z rąk o. Moye w wieku 30 lat. Przez następnych pięć lat przygotowywał się do kapłaństwa i przyjął święcenia w 1781 r. Przez wiele lat pełnił posługę kapłańską. W okresie prześladowań wszczętych za panowania cesarza Jiaqinga został aresztowany, gdy udzielał sakramentów choremu. Uwięziony w Chengdu, został skazany na dotkliwą karę cielesną, choć miał już 69 lat. Otrzymał 60 uderzeń bambusowym kijem w kostki i 80 policzków zadanych skórzaną podeszwą. Zmarł w więzieniu kilka dni później, 27 stycznia 1815 r. Jest pierwszym kapłanem-męczennikiem pochodzącym z Chin.

Pod koniec XIX w. prześladowania katolików w Chinach nasiliły się. Nieporadna cesarzowa-wdowa Cixi szukała oparcia w stronnictwie staromandżurskim, które dla swych celów zmobilizowało wojowników fanatycznej sekty, nazywanych bokserami. Swoją nienawiść do obcych ześrodkowali oni na chrześcijanach. Zaczęli więc napadać na kościoły, palić je, potem masowo mordować wiernych. W okręgu Xiangchenggen pierwszym znakiem nadciągających pogromów była śmierć dwóch jezuitów francuskich. Ojcowie Remigiusz Isoré i Modest Andlauer zginęli przy ołtarzu skromnej kaplicy w On-Y.

Było to wyraźne ostrzeżenie dla licznych chrześcijan z tych okolic. Pod kierownictwem ojca Mangin schronili się oni w Czu-Kia-cho, bo istniała tam szansa obrony i ocalenia. W obwarowanym miasteczku odparli kilka ataków, kiedy jednak bokserów wsparły oddziały regularnej armii, obrona nie miała już żadnych szans. Ostatniego ratunku szukali w kościele. Zginęli wszyscy. Ojcowie Mangin i Den ponieśli śmierć przy ołtarzu, inni znaleźli ją w płomieniach podpalonej świątyni lub w jej pobliżu, jeszcze inni wtedy, gdy próbowali ratować się ucieczką. Śmierć poniosło wówczas około 1800 chrześcijan, ponadto około 1200 zginęło w okolicach miasteczka. Nikt nie zdołał wówczas spisać ich imion i nazwisk. Ustalono je znacznie później, i to jedynie w pięćdziesięciu sześciu wypadkach. 

Święty Leon ManginLeon Ignacy Mangin, jezuita, 1857-1900, Francja. Jako jedenasty z dzieci miejscowego sędziego pokoju. Wezwano go do wyruszenia na misje. Pracował potem na wielu stacjach misyjnych w prowincji Hopej, poważany przez władze cywilne i ceniony dla swej energii w działaniu i pogodnego usposobienia. Gdy nadeszło prześladowanie, wszystkich podtrzymywał na duchu. Potem zachęcał wiernych, by pozostali w kościele. Gdy padł pierwszy strzał, Maria Czu-Ou-Czen osłoniła go własnym ciałem. Potem zapaliła mu się sutanna. Padł przeszyty drugą serią pocisków.

Z nim razem zginął ks. Paweł Denn, jezuita, 1847-1900 , Francja.  Zginął u stóp o. Mangin, gdy ukląkł, by przyjąć absolucję (rozgrzeszenie przed śmiercią).

Remigiusz Isoré, jezuita, 1852-1900, FrancjaZginął, stojąc przy ołtarzu.
Modest Andlauer, jezuita, 1847-1900, Francja. Marzył o misjach i męczeństwie. Wreszcie w roku 1882 mógł wyjechać do Chin. Zginął tam razem z o. Isoré, miesiąc przed innymi.

***

Święci męczennicy z Gorkum (Jan z Kolonii, kapłan, Jan z Osterwijk, Mikołaj Pick, Willad i Towarzysze, męczennicy z Gorkum), Holandia. W czerwcu 1572 r. kalwini odebrali z rąk hiszpańskich Dordrecht i Gorkum w Holandii. Uwięzili wówczas mieszkających w Gorkum franciszkanów. Uwięziono również księży diecezjalnych. Po nich uwięziono kapłana, który duszpasterzował w swym rodzinnym mieście, oraz augustianina, ojca duchownego mniszek gorkumskich. Wszystkich pojmanych torturowano, namawiając do wyrzeczenia się wiary katolickiej. Kalwini uwięzili jeszcze dominikanina- pobliskiego proboszcza, który – gdy usłyszał o uwięzieniu franciszkanów – chciał udzielić im sakramentów. Do aresztu trafili także norbertanie  oraz ksiądz z Heynoord.

Święty Jan z OsterwijkPo torturach w więzieniu w Gorkum męczennicy zostali przeniesieni do Brielle. Po drodze pokazywano ich ciekawskim, którzy stali przy trakcie, pobierając opłatę pieniężną. W Brielle urządzono przesłuchanie. Próbowano wymusić na więźniach odstępstwo od wiary w prawdziwą obecność Chrystusa w Eucharystii i prymat papieża w Kościele. Wstawiali się za nimi mieszkańcy Gorkum. Proszono o interwencję księcia Wilhelma Orańskiego, który nakazał uwolnienie księży i zakonników. Pomimo tego Willem II van der Marck, przywódca kalwinów, kazał wszystkich powiesić. Ciała zabitych zostały poćwiartowane. W nocy z 10 na 11 lipca wrzucono je do dwóch wykopanych dołów i zasypano.

***

Święta Weronika Giuliani, kapucynka, 1660-1727, Italia. W klasztorze przeszła wszystkie stopnie w hierarchii: od furtianki, kucharki, szatniarki, piekarki, zakrystianki, mistrzyni nowicjuszek aż po urząd ksieni. Mistrzynią była przez 33 lata, ksienią – przez 11 lat. W kontakcie z siostrami była życzliwa, wobec siebie – wymagająca i surowa.

Święta Weronika GiulianiWeronika wyróżniała się wielką delikatnością sumienia. Lękała się nawet najmniejszej przewiny i każdą opłakiwała hojnymi łzami. Ze swoich ułomności zwierzała się publicznie. Surowa dla siebie, była delikatna i zatroskana o siostry, zwłaszcza chore. Umiała rozbudzić tak wielkiego ducha gorliwości, że siostry rywalizowały ze sobą w obserwancji zakonnej. Była surowa i wymagająca w zakresie kultywowania cnoty ubóstwa franciszkańskiego, ale równocześnie była matką dbającą, by siostrom nie brakowało niczego, co konieczne.

Cierpiała wiele nie tylko z powodu zadawanych sobie pokut, ale z powodu często nawiedzających ją dolegliwości i chorób. Do tych jednak fizycznych cierpień doszły o wiele boleśniejsze cierpienia duchowe: oschłości, stany opuszczenia i osamotnienia duchowego. Wszystko to Weronika znosiła z heroicznym poddaniem się woli Bożej. Gdy było jej ciężko mówiła: „Krzyże i męki są radosnym darem dla mnie z Bożej ręki”. Wszystkie te cierpienia ofiarowała za nawrócenie grzeszników, by ich ratować od wiecznego potępienia.
W Wielki Piątek, otrzymała dar stygmatów. Na jej prośbę po trzech latach stygmaty zanikły, ale cierpienie ran Chrystusa pozostało. W nagrodę za serdeczne nabożeństwo do męki Pańskiej miała otrzymać w swoim sercu wyryte znaki tej męki. Po długiej i bardzo bolesnej chorobie Weronika zmarła.

Święty Hadrian III***

Święty Hadrian III, papież, zm. 885. Jego krótki pontyfikat – od maja 884 r. do połowy września roku następnego – nie zaznaczył się czymś szczególnym. Dość surowo potraktował siejących niepokój, natomiast z dworem bizantyńskim utrzymywał stosunki poprawne. 

***

Błogosławiony Fidelis Chojnacki, kapucyn i męczennik, 1906-1942, Łódź. Po jej ukończeniu przez pewien czas nie mógł znaleźć pracy, po czym dzięki kontaktom rodzinnym uzyskał posadę jako urzędnik. Po roku przeniósł się do Warszawy, gdzie pracował na Poczcie Głównej. W Warszawie spotkał się ponownie ze starszym o dwa lata wujem, już wtedy kapłanem, ks. Stanisławem Sprusińskim. Pomagał mu w działalności w Akcji Katolickiej. Zaangażował się też w sprawę szerzenia abstynencji. Te wspólne działania zaowocowały decyzją o wstąpieniu do kapucynów. Błogosławiony Fidelis Chojnacki

Mimo sprzeciwu rodziców Hieronim (imię z chrztu św.) poprosił o przyjęcie do zakonu.  W trakcie studiów w Zakroczymiu nadal działał na rzecz abstynencji. Biegle znał niemiecki, francuski, włoski i angielski, a w nowicjacie nauczył się łaciny. Na początku 1937 r. zdał ostatnie egzaminy z filozofii z wynikiem celującym.

Gdy wybuchła II wojna światowa, Lublin znalazł się pod okupacją niemiecką. Dalsze losy seminarium i studiów były niepewne. 25 stycznia 1940 r. Niemcy aresztowali wszystkich kleryków i zakonników kapucyńskich w Lublinie. Uwięziono ich w więzieniu w Zamku Lubelskim. Fidelis ze spokojem znosił ciężkie warunki więzienne.

18 czerwca 1940 r. Fidelis został przeniesiony do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Był to modelowy obóz o typowo pruskiej organizacji i dyscyplinie. Niemcy prowadzili go w taki sposób, by wykorzystać do końca wszelkie siły więźniów jak najmniejszym kosztem. Fidelis stracił tam właściwe sobie optymizm i pogodę ducha. W rezultacie fatalnych warunków egzystencji, braku odzieży, ciężkiej, wykańczającej pracy, i w szczególności nieludzkie traktowanie więźniów zmieniły go – ogarnął go pesymizm. Niebawem zapadł na zdrowiu. Po pół roku został wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie nadano mu numer 22473.

Zimą 1942 r., przenosząc kocioł kawy, brat Fidelis poślizgnął się, przewrócił i oblał gorącym napojem. Za karę został brutalnie pobity przez blokowego. Coraz bardziej gasł fizycznie. Zachorował na zapalenie płuc. Latem 1942 r. został skierowany do obozowego „szpitala”, na blok inwalidów, z którego wielu żywych nie wychodziło.  Wraz z czterema innymi kapucynami został beatyfikowany w gronie 108 męczenników II wojny światowej przez papieża św. Jana Pawła II.

Błogosławiona Joanna Scopelli***

Błogosławiona Joanna Scopelli, karmelitanka, 1428-1491, Italia. Od najmłodszych lat pragnęła wstąpić do zakonu, jednakże rodzinaBłogosławiony Adrian Fortescue sprzeciwiała się tym pragnieniom. Joanna była posłuszna, żyła bardzo pobożnie i skromnie w domu swoich rodziców. Dopiero po ich śmierci ufundowała karmelitański klasztor w Reggio i została jego pierwszą przeoryszą.

***

Błogosławiony Adrian Fortescue, męczennik, 1476-1539, Anglia. Jako sędzia pokoju i kawaler maltański (od 1532 r.) należał do III Zakonu św. Dominika w Oksfordzie. Był wzorowym małżonkiem i ojcemJak przekazali jego biografowie, we wszystkim starał się szukać Bożego błogosławieństwa, a w działaniu zawsze być posłusznym poruszeniom Ducha Świętego. Codziennie ponawiał dobre postanowienia, pilnie starał się je wypełniać i wypraszać u Boga dar wytrwałości. Parlament, ulegając żądaniom króla, skazał go wraz z sir Tomaszem Dingleyem na śmierć za to, że nie chciał uznać zwierzchności króla Henryka VIII nad Kościołem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.